Rafał w kampanii marki 4F

Nowe sportowe twarze kampanii 4F
Ona – pracowita 20-latka u progu kariery sportowej, która w tym roku po raz pierwszy uzyskała minimum olimpijskie. On – utytułowany sportowiec po przejściach, który niezłomnością charakteru zawstydziłby niejednego pełnosprawnego kolegę po fachu. Maria Andrejczyk i Rafał Wilk w kampanii marki 4F udowadniają, że niemożliwe to tylko słowo, a wytrwałość to kluczowa cecha w sporcie i w życiu.

Właśnie ruszyła III odsłona kampanii Zacznij. Wytrwaj, która ma na celu zachęcenie Polaków do aktywności fizycznej. Ta faza nastawiona na aktywne kibicowanie naszym sportowcom na Igrzyskach w Rio de Janeiro. Każdy z naszych reprezentantów, zarówno na Igrzyskach Olimpijskich jak i Paraolimpijskich, ma za sobą jakąś historię. Każda jest inna, ale łączy je jedno – wytrwałość w dążeniu do celu, pomimo pojawiających się momentów zwątpienia i zniechęcenia. Bez niej nie byłoby sportowych wyników i osiągnięć oraz nie oglądalibyśmy medali zawieszonych na szyjach sportowców.
Marka 4F zaprosiła do współpracy dwie różne osobowości. Zderzyła ze sobą dwie różne historie. Pokazała, że wytrwałość ma różne oblicza. Bohaterami filmów wizerunkowych przygotowanych przez 4F są Maria Andrejczyk i Rafał Wilk. Oboje niejednokrotnie pokonywali własne słabości i dzięki temu są dziś w miejscu, w którym można mówić o sportowym sukcesie. Andrejczyk ma niespełna 20 lat, a już jest rekordzistką Polski i Mistrzynią Europy Juniorów w rzucie oszczepem. W światowych rankingach seniorskich zajmuje obecnie ósme miejsce. Obecny trener wypatrzył ją na lekcji WF-u. Potem wielokrotnie zmieniała dyscypliny, szukając tej najlepszej dla siebie, aż do dziś kiedy to pierwszy raz w życiu osiągnęła minimum olimpijskie i czeka właśnie na decyzję o kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie Rio 2016.
Z kolei Rafał Wilk to dwukrotny złoty medalista Igrzysk Paraolimpijskich w kolarstwie. W środowisku sportowym nazywają go „Człowiek ze stali”, bo pomimo tragedii jaka wydarzyła się w jego życiu nigdy nie zrezygnował ze sportu. W 2006 roku podczas zawodów żużlowych zahaczył o bandę, przewrócił się i upadł na tor, a po jego plecach przejechał klubowy kolega. Skutki były dramatyczne – uraz kręgosłupa i utrata czucia w nogach. Rafał nie zrezygnował jednak ze sportowej pasji – jego nową dyscypliną został handbike i bardzo szybko zaczął odnosić medalowe sukcesy, w tym Złoto Paraolimpijskie. O kolejne będzie walczył już we wrześniu w Brazylii, podczas Letnich Igrzysk Paraolimpijskich Rio 2016.