Zwycięstwo w Magicznym Krakowie

Cracovia Maraton był dla mnie szczęśliwy pod każdym względem. Zanim jeszcze stanąłem na starcie 22- kilometrowego biegu odbyło się długo oczekiwane spotkanie kadry narodowej pod wodzą nowego trenera.

Jakub Pieniążek dla mnie jest nie jest nowy. Pracujemy razem już 5 lat i ta współpraca przynosi dobre efekty. Nowy jest on dla kadry i wiele wskazuje na to, że również w tym obszarze na wyniki nie trzeba będzie długo czekać.

Start w krakowskim wyścigu to sama przyjemność. Trasa się nie zmieniła, nadal wiedzie przez centrum miasta, pogoda dopisała. Miało padać, nie padało a nawet czasami świeciło słońce. Nie zmieniło się również to, że wygrałem, tyle że tym razem już na drugim kilometrze oderwałem się od grupy i w swoim tempie, samotnie jechałem do mety. Obroniłem tytuł. Odniosłem czwarte zwycięstwo z rzędu i mogę się tylko cieszyć.

Organizatorzy Cracovia Maraton nazywają swoją imprezę Spotkaniami Biegowymi. To bieganie to może nie do końca pasuje, ale spotkania już tak. Do Krakowa przyjechała m.in. Renata Kałuża. Miło mi było spotkać kadrowiczów i nie tylko. Zawody miały świetną atmosferę i naprawdę były spotkaniem przyjaciół na trasie wyścigu.

Gratuluję Reni zwycięstwa w rywalizacji kobiet. Za tydzień kolejne sportowe emocje. Tym razem w Warszawie.